Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - PanPink

Strony: [1] 2
1
Zagadka Orków / [Zagadka Orków] Prolog
« dnia: 2019-07-25, 21:26 »
Artwork z Elexa, a ten Stary Obóz to nie jest z jakiegoś Minecrafta albo wersji z CryEngine?

2
Zapowiedzi modyfikacji / [G1] Życie w Kolonii
« dnia: 2019-07-02, 22:48 »
Orkowie na cmentarzysko mogli przecież przyjśc od strony tej cytadeli gdzie pierwszy raz spotykamy Ur-shaka. Ta cytadela jest polączona mostkiem z terenem przed kamienną twierdzą a stamtąd wystarczy zejśc na dół w stronę orkowego cmentarzyska. Poza tym mogli poruszac się w nocy terenów między obozami w kolonii nikt za bardzo nie patroluje. Z tego co pamietam to chyba i tak orkowie pojawili się na cmentarzysku przed Baalem Lukorem i strażnikami światynnymi, w koncu ork pojawia się w wizji a Lukoro mówi, że wyłonili się z ciemnosci.

 Ale fakt w pierwotnych załozeniach podziemi miało być zdecydowanie więcej w końcu twórcy wzorowali się na Ultimie Underworld. http://gothic.arhn.eu/G1/artykulypl/pcgames_5_1998_pl.html

3
Ukończone modyfikacje / [G1] Ciemności Gordotha
« dnia: 2019-06-23, 06:46 »
Identycznie widze ludzi narzekających na poziom trudności w Dark Soulsach
Akurat pierwszego DkSa przeszedlem i nie narzekałem zbytnio. Dej mnie no w goticzku taki system walki jak DkSie to pogadamy inaczej. Albo przynajmniej taki jak w pierwszym risenie gdzie blokowanie tarczą było dośc pewne.

Nowe pokolenie graczy, wychowane na tym ze gra jasno wszystko mówi, kiedyś to się grało, szybkiej podroży nie było w grach i problemu nie był,o teraz jak gra ci nie powie i nie wyświetli  drogi z pkt A do B to w dupie jesteś.
A ja naleze do nowego pokolenia graczy? Pierwszy raz w Gothica zagrałem jakies 15 lat temu, wychowałem sie na takich grach jak Wolf3D, Prince of Persia z 1989, Morrowind, Might and Magic VIII. Jedna z rzeczy za którą wychwalam Morrka względem poźniejszych TESów jest własnie brak znaczników. Za prowadzenie gracza za rączkę i identyczny schemat praktycznie kazdego zadania ganię trzeciego Wieśka. Dla mnie satysfakcjonujacy balans i poziom trudnosci jesli chodzi o gothiki to taki jaki miał G2:NK.

Jednakże w ogromnej większości przypadków mod daje wszystkie niezbędne, nazwijmy to, narzędzia, aby pokonać przeciwnika. A potężniejsi, w statystykach, przeciwnicy są raczej efektem niewielkiej pola do popisu przy projektowaniu walk w gothicu. Oczywiście, przy pewnej dozie kreatywności da się. I są przykłady tego. Ale nietrudno zauważyć, że gothic wcale tego nie ułatwia.
Taki L'hiver odbiera graczowi to co dawal standardowy gothic: mozliwosc leczenia roslinkami, zdobywania mięsa, spania w kazdym łózku przy okazji podbijajac siłę potworów, oslabiajac beziego i nie dajac niczego w zamian. Nawet takie pierdoły usuwa jak możliwośc zakoszenia skórzanej zbroi z podwórza matea albo uzdrawianie przez Vatrasa. To juz podchodzi pod celowe uprzykrzanie rozgrywki. Albo taki returning ktory chce zrobić z Gothica wspomnianego DkSa. Nie jestem majes by nawalac pół godziny jednego potworka. xd On i tak zreszta wykorzystywal rózne bugi i luki w mechanice walki, a to chyba nie o to chodzi by zablokowac potworka na scianie i naparzać w niego w nieskończonosc?

4
Ukończone modyfikacje / [G1] Ciemności Gordotha
« dnia: 2019-06-22, 21:57 »
Nie widze niczego survivalowego w seryjnym ginieciu podczas polowy walk z przeciwnikami ktorzy mają nas na dwa ciosy a my musimy ich zdać zdecydowanie więcej. Wolabym by walki byly bardziej wyrownane. Poza tym walczyło się trudniej, przez to, że mod jakoś mało płynnie mi działal. A co do rozwoju postaci to przeciez Diego nie spi i mógłby nas podszkolic. Przykladem moda opartego głownie na historii są Przygody Martina. Ten mod jest swietnie zbalansowany, walka nie przeszkadza w poznawaniu fabuly i o to chodzi. Rozwoju postaci tez nie ma ale za to dostajemy bonus do statystyk co poziom. Wracając do Ciemnosci Gordotha... Jesli chodzi o kwestie tego straznika to to akurat było slabe. Straznik "nakrywa" nas wie ze pracujemy dla Gomeza ale nie czeka na tłumaczenia tylko od razu chce nas zayebac. Niezbyt dobry sposób na zdobycie broni (ponownie dwuręcznej w ktorej bohater nie jest wyszkolony...), w koncu nową broń i miksturki mógłby nam dać Diego razem z pancerzem.

5
Ukończone modyfikacje / [G1] Ciemności Gordotha
« dnia: 2019-06-21, 23:36 »
W moda gralem krótko po jego premierze ale wtedy nie miałem profilu na tym forum, wiec nie mogłem podzielić się opinią. Postanowiłem sobie powrocic by rzetelnie ocenić Ciemności Gordotha, gdyż miałem kilka uwag. Zacznijmy moze od plusów. Na pewno należy do nich ciężki, duszny klimat, jak i sama struktura opowieści, która złożona jest z kilku króciótkich epizodów. Dialogi nie są przegadane i są napisane dobrze, choć niepozbawione literówek i pomniejszych błędów. Nie ma tutaj dresiarskiego języka niepasującego do klimatu Gothica. Ta niepokojąca atmosfera przypominała mi nieco Black Mirror taką przygodowkę z bodajze 2000 roku, być moze to tez przez podobną muzykę i dzwieki które niekiedy się pojawiaja. Świetne jest tez połączenie fabuły moda z legendą o magnacie o ktorej opowiada Beziemu Milten.

Teraz pora przejść do uwag, nie są to koniecznie jakieś minusy, ale rzeczy, które można by poprawić.
Spoiler
- Na pierwszym etapie śledztwa można utknąć, gdyz niekiedy nie wiadomo jak popchnąć wątek do przodu. Począwszy od tego, iż samych kopaczy też można się naszukać po całym obozie. Diego mógłby tłumaczyć gdzie mieszka każdy z nich przynajmniej orientacyjnie albo dać mapkę z zaznaczonymi chatami. Trzeba też wiedzieć gdzie ten cały Morves się pojawia albo w którym miejscu Ulf skorzystał z łopaty. Tą drugą rzecz mógłby powiedzieć np. kopacz z chaty naprzeciwko Ulfa albo Fletcher, ktory nas zaczepia po jego zniknięciu. Pamiętam, że trochę sie tego naszukałem. I albo skorzystalem z solucji albo przypadkiem trafilem w to miejsce.

- Poziom trudności. Nie wiem czy to tylko moje wrażenie, ale gdy ogrywałem CG pierwszy raz wydawało się łatwiej, za drugim często korzystałem z kodu nieśmiertelności by nie męczyć się z walką. W modzie zdobywamy z 4 poziomy, ale nie możemy się wyszkolić u nikogo. Przydałoby się podpakować siłę u Diego, gdyż jest kilka trudnych walk. Przydałby się też delikatny handel gdzie możnaby się zaopatrzyć w kilka miksturek. No i bohater powienien mieć przynajmniej 1 poziom otwierania zamków. Walcząc z Magnusem potrzebowałem kilkunastu podejść by go pokonać. Martwego Cienia za pierwszym razem pokonałem stosunkowo szybko, ale przy drugim podejściu sprawił mi sporo problemów. Wg mnie poziom trudności jest zbyt wysoki miejscami. Psuje to płynność rozgrywki kiedy potrzeba kilkunastu podejść na jedną walkę. Nie jest to mod w ktorym walka jest najważniejsza. I albo przydałaby się mozliwość rozwoju postaci, zdobywania lepszego ekwipunku, albo niektórzy przeciwnicy powinni zostac osłabieni.

- Podczas walki z martwym cieniem czy Magnusem miga plansza biała albo czerwona. Nieraz zdarza się jej zaciąć co sprawia, że musimy walczyć na "ślepo".

- Etap w lesie, choć krótki jest jednym z lepszych. Pojawienie się tego potwora to miazga! Choć i tutaj mam kilka uwag. Na początku nie bardzo wiadomo gdzie iść, za pierwszym razem poszedłem w stronę Starej Kopalni. Gdy już dotrzemy do właściwego lasu to wydaje się, że oświetlenie prowadzi nas we właściwym kierunku. Tam gdzie nie mamy iść jest nieprzenikniona ciemnośc. Przydałoby się kilka miksturek na start w skrzyni przy Cavalornie, jako iż tracimy wszystko, a czeka trochę walki z zombiakami i szkieletami. Po dotarciu do chaty zamknięta skrzynia może sugerować, ze gdzies w pobliżu musi byc klucz na szczęście nie jest on jakos daleko wiec nie powinno byc problemow z jego znalezieniem. Walka z tym potworem też jest nierówna, on ma nas na dwa ciosy, a my musimy mu zadać ich z kilkadziesiąt walcząc bronią dwuręczną w której bohater jest niewyszkolony i bez pancerza. Da sie go oczywiscie pokonac bez kodów, co zrobiłem przy pierwszym podejsciu, walcząc mozolnie i uwazajac by nas nie trafił.

- Czesto zdarza sie, ze ten dialog z orkiem ożywieńcem nie zaskakuje za pierwszym razem i trzeba sie przy nim troche pokręcic by nas zagadał. Niepotrzebna jest ta walka z tym straznikiem ktory oskarża nas o zabicie Angusa.


Być może wymieniłem sporo mniejszych bądź większych mankamentów, ale i tak uważam Ciemności Gordotha za najlepszą krótką modyfikację do G1 i G2:NK jaka kiedykolwiek powstała. @drikus pojawił się znikąd i od razu dał nam tak przemyślaną i klimatyczną modyfikację. Autor widział co chciał zrobic, nie przekombinował, nie próbował wsadzać tutaj dziesiątek zadań. Aż chciałoby się by te mankamenty które wymieniłem zostały poprawione, został dodany dubbing przez co mod byłby jeszcze lepszy. Ciemności Gordotha to niewątpliwie diament, choć lekko nieoszlifowany. Mam nadzieję, że @drikus pracuje nad kolejną modyfikacją, nikt nie miał tak świetnego debiutu, więc szkoda by było by ktoś taki nie tworzył już żadnych modów. Oddałbym wszystkie Returningi tego świata za kolejnego moda od drikusa.

6
Ukończone modyfikacje / [G½] SystemPack
« dnia: 2019-06-20, 18:39 »
Ok, dzięki. :) Próbowalem instalować wczesniej PlayerKita w wersji 2.8. Teraz ściągnąłem jakąś starszą wersję i dla pewności zainstalowałem GMDK i wtedy systempacka wreszcie dało się zainstalować.

7
Ukończone modyfikacje / [G½] SystemPack
« dnia: 2019-06-20, 11:14 »
Kurła, co jest. Chciałem sobie drugi raz zagrać w Ciemności Gordotha, ale System Packa coś nie moge zainstalować. Próbowalem na wersji steamowej i zwykłej płytowej gothica, system packa też sprawdzałem w wersji 1.6 i 1.7, po wybraniu folderu Gothica nie mogę kliknąć ok by przejść do instalacji.

8
Zapowiedzi modyfikacji / [G2NK] Gothic 2 Plus PL
« dnia: 2019-06-13, 23:06 »
Usuń też potwory by gracze nie tracili czasu na walkę i zadania by nie tracić czasu na ich wykonywanie.

9
Ukończone modyfikacje / [G2NK] Die Garde/Gwardia PL
« dnia: 2019-03-20, 18:01 »
Zamiast marnowac moce przerobowe na takie patologie lepiej spolszczyć modziki wyższej jakości jak Legend of Ahssun czy Zbieracze grzybów.

10
Zapowiedzi modyfikacji / [G2NK] Lobos Mod
« dnia: 2019-02-25, 00:57 »
Co to za straszna muzyka? Brrr....

11
Ukończone modyfikacje / [G2NK] Velen DE
« dnia: 2019-02-18, 11:16 »
Kruca, ciekawie sie ten modzik prezentuje. Fajnie wygląda dziennik zadań, no i ogólnie nowe elementy prezentują sie interesująco. Oby znalazla się jakas ekipa, Quasch był jednak niezastąpiony. Odkąd zajął sie kilkoma większymi modami to nie ma komu spolszczac tych mniejszych jak Velen czy Zbieracze grzybów na które swego czasu sie napaliłem.

12
Gry / Seria Dark Souls
« dnia: 2019-02-05, 08:53 »
Niezłe staty albo w DkS 2 zdobywa się tak szybko levele albo nieźle przyfarmiłeś. :D Ja w trojce po 30 godzinach mam jakoś 61 level.

13
Kolejny dobry mod do G2:NK ktorego przejście zajmuje jakieś 2 godzinki. Fabularnie jest klasycznie: król wysyła swojego posłańca by odebrał raport z kopalni, jednak później zaczyna robić coraz bardziej intrygująco. Pierwsza godzina to wybijanie potworków w poczatkowej lokacji i wykonywanie niezbyt ciekawych questow. Plus jest taki ze robi je się szybko. Dopiero później mod nabiera skrzydeł kiedy trafiamy do ruin w poszukiwaniu tytulowego artefaktu. Zagadki trudne nie są ale czasami jest problem by odpowiednio wszystko "zaskoczylo". Nie mogłem na przykład rozwalić tej ściany, dopiero za ktorymś razem zadzialało.  Fajne są te nowinki skryptowe jak pokonywanie przpaści za pomocą łańcucha czy liany. Walka z bossem też jest ciekawie zaprojektowana. Boss ma swoje ataki i wygląda interesująco, ale bez klawisza szybkiego leczenia ani rusz.

Jesli miałbym się do czegos przyczepic to do tego ze na poczatku bohater jest strasznie słaby. Jako królewski posłaniec mógłby mieć przynajmniej te 50 siły i 30 walki bronią jednoręczną. Później dostajemy natomiast niesamowitego boosta w postaci pancerza i broni. Do plusów zaliczyłbym jeszcze nowy kawałek muzyczny i calkiem dobrze wykonane cut-scenki.

14
Gry / Seria Dark Souls
« dnia: 2019-02-01, 00:10 »
No, w kilku grach tak było, ze robiliśmy całą robotę, a później ktoś odbierał nam nasze zasługi albo w ostatniej chwili wykazywał się bohaterstwem jak ten cały Martin z Obliviona. Ale swoją drogą fajny motyw, kiedy slyszymy o Artoriasie, jego dokonaniach, a poźniej okazuje się, że tak naprawdę to nasze zasługi.

Ale do rzeczy. Dark Souls wreszcie ukonczony! To była długa przygoda jeśli liczyc czas kiedy zagrałem po raz pierwszy a było to jakos w sierpniu 2015 roku. Poźniej zacząlem grać w Wieśka 3 i odstawiłem DkS w którym doszedłem jakoś do Blightown. Kilka lat minęło zanim zdecydowałem się wrócić ale oczywiście nie było sensu probować kontynować, lepiej było zaczać od nowa. Dzisiaj przeszedłem praktycznie całe Demoniczne Ruiny, Lost Izalith i ostatniego bossa. Czyli pokonalem 4 bossów, bo Nieustanne Wyładowanie czy jak on się nazywał, pokonałem już dawno temu, po tym jak zabiłem w drugi dzwon. Swoją droga był to jeden z nielicznych bossów, ktorych pokonałem za pierwszym razem. Choć w sumie, gdyby tak to podliczyć to wcale jakoś mało ich nie było, bo o ile pamiętam to za pierwszym razem pokonałem Demona Azylu, Taurusa, Ziewającego Smoka, Strażnika Sanktuarium, Księżycowego Motyla, Pinwheela, Priscillę, Demonów Firesage i Stonogę. Przyznam, że przedostatnia lokacja troche zaczęła mnie wkurzac. Te całe Lost Izalith przeładowane było potworami, poza tym postac zahaczała się o niewidzialne ściany, korzenie, nawet na schodach potrafiła się zaciąć. Szkoda ze wątku cebulowego rycerza nie udało mi się doprowadzić do szczęśliwego końca. Niestety nie spodziewałem się że te galaretowate potworki będą takie silne. Jesli chodzi o Łoże Chaosu to sam boss jest oczywiście na jeden cios, sposobu na jego pokonanie też od razu się domysliłem, ale niestety kilka razy trzeba było zginąć. Nie wiem czy jest możliwe pokonanie go za pierwszym razem, bo podłoga się zapada, korzenie blokują drogę. Na szczęście w tej walce nie trzeba robic wszystkiego od nowa ale i tak samo dostanie się do niego to nie lada sztuka kiedy jednym ciosem może cie zepchnąc w przepaść.

Ostatni boss, Gwyn też łatwy nie jest i dobrze. Najbardziej mnie wkurzalo to, ze ci czarni rycerze po drodze do niego się odradzali, no i sama droga była dość długa i żmudna. Później nawet z nimi nie walczylem tylko omijałem. Przebierałem się w różne pancerze od Szkarłatnych Szat w których przeszedłem niemalze całą grę, przez zbroję Havela, ale ostatecznie udało mi się wygrać w zbroi Tarkusa. Głównie to była walka na przetrwanie, zużyłem wszystkie 20 mikstur. Zauważyłem, że w tej walce latwo popaść w wir ciągłego leczenia się, bo zanim wypijemy miksturę to Gwyn nas znowu zaatakuje, nie dość ze wchodzi na staminę to jeszcze sporo zdrowia zabiera, więc gdy się leczyłem to spamowałem przycisk i wypijałem 3 mikstury. Jakoś udało się wygrać mimo ze bylem lekko wstawiony po ćwiartce czystej. :D
 
Jeśli chodzi o zakończenie to wybrałem to najbardziej oczywiste zjednoczenie z ogniem. Po walce nie bardzo wiedziałem co robić,  w sumie to chciałem zostać Mrocznym Lordem ale nie bardzo wiedziałem jak to zrobić. Może wystarczylo po prostu wyjść z areny? Odruchowo zapaliłem ognisko i tak gra sie skończyła. Troszkę szkoda ze nie było outra w stylu intra, ale cóż. W NG+ jak kiedyś powrócę będzie mozna odkryc pozostałe smaczki, które pominąłem (przymierza, przedmioty) i przy okazji próbowac wymaksowac osiągnięcia. Juz nie będę czuć potrzeby parcia do przodu by wreszcie ukonczyc grę i będzie mozna pofarmić przydatne przedmioty czy składniki do ulepszania broni. Na razie jakos nie czuje potrzeby powrotu, może kiedyś zatęsknię za Lodran. Na razie czeka na mnie DkS 3, Bloodborne i DkS 2.

Swoją drogą ciekawa przygoda to byla, inna niż w typowych grach. DkS to taka mieszanka slashera, hack'n'slasha, action RPG połączona z nietypowym sposobem przedstawiania fabuły. Gre przeszedłem w niecałe 60 godzin na 90 levelu. Gralem piromantą, ale ostatecznie postawiłem na lekkie szaty i claymore, które sprawdzały się przez znakomitą większosc gry.

15
Gry / Seria Dark Souls
« dnia: 2019-01-30, 22:24 »
Jeśli chodzi o mnie to ukończyłem dodatek do "jedynki" Artorias of the Abbys. Calkiem fajny, bo stosunkowo mało tu łażenia i dość często walczy się z bossami. Chyba Artorias sprawił mi najwięcej problemów, tego strażnika Sanktuarium pokonałem za pierwszym podejściem, Manusa i smoka z którymi walczyłem przed chwilką, jakoś za 3-4 razem. No a na Artoriasa potrzebowalem więcej prób. Jego styl walki strasznie skojarzył mi się ze Stróżami Otchłani z DkS 3 z którymi tez niedawno walczyłem, chyba są oni niejako spadkobiercami Artoriasa, co @Aztek?

Ogólnie im dalej posuwam się w DkS 1 i DkS 3 tym bardziej czuje że coraz lepiej ogarniam to uniwersum. Na początku trudno było się w tym połapać. Chyba ogolny zarys fabuły kazdej z części polega na zatrzymaniu nadejścia Ery Mroku i podtrzymaniu Ery Ognia. W każdej z części biegamy po tych samych ziemiach, bo w każdej chyba pojawia się Anor Londo, jednak odstępy czasu to pewnie kilka tysięcy lat. Nawet to królestwo z DLC do jedynki też leżało na tych ziemiach m.in. w Ogrodzie Darkroot.

Aktualnie została mi ostatnia dusza z tych głównych czterech - Łoże Chaosu, no i główny boss.

16
Archiwum / [G2NK] Das schwarze Herz/Czarne Serce PL
« dnia: 2019-01-30, 12:06 »
Dobra, zacząłem sobie drugi raz i tym razem wszystko bylo jak należy. :) Dzięki temu ze jakis fragment ukonczylem mogłem sprawniej przejsc fragment do tej kopalni. Wtedy Aguas mnie zmiatał jednym czarem bo po walce z pełzaczami sie nie leczyłem, później wczytałem jeszcze raz by sprawdzić czy wybór kwestii coś zmienia, a gdy wczytałem znowu coś się pochrzaniło ze skryptami. Teraz dodatkowo się zabepieczyłem robiąc dodatkowy zapis przed kopalnią.

Jeśli chodzi o samego moda to fajny, jeden z lepszych z takich krótkich modów. Ukończenie Czarnego Serca zajęło mi niecałe 2 godzinki. Może Przygód Martina nie przebija, ale jest zaraz za nimi. Ciekawa historia łącząca się z fabulą G2:NK, kiedy Cavalorn wraz z Gaanem jako członkowie Wodnego Kregu wyruszają na jedną z wysp z tajemniczą misją. Zadanka jak na takiego krótciutkiego moda też są ok. Świat jest mały, ale klimatyczny, podobał mi się szczególnie skybox. Niebo miało niespotykany kolor w Gothicu co zadziałało odświezająco i nieco wpłynęło na klimat. Troche dziwnie wygladali ci orkowie atakujący bez broni. Wyglądali jakby chcieli mnie objąć. :P Walka z bossem była ciekawa, co jakiś czas pojawiały się szkielety czy zombie. Nic wielkiego, ale zawsze jakies urozmaicenie od zwykłego naparzania jednego przeciwnika.

Od razu mowie że grałem na poziomie łatwym. Na poczatku zacząłem na normalu, ale zrezygnowałem po tym jak Cavalorna i Gaana miażdżyły poczatkowe wilki i dziki. Wg mnie takie krótkie mody nie powinny sie skupiać na rozwoju postaci, bo nie bardzo jest na to czas i nie ma tez czasu nacieszyc sie, ze jesteśmy koksami. Z drugiej strony akurat w tym modzie nie ma na co narzekac, bo zdobywamy z 7 poziomów, więc mozna rozwinać to i owo. Wyuczyłem się pozyskiwania trofeów u Gaana, 22 pkt. zainwestowałem w siłę, 30 w zrękę bym mógł założyć łuk kompozytowy i 10 pkt na walkę bronią jednoreczną. Fajna jest tez opcja ulepszenia pancerza u kowala czy pomodlenia sie przy kapliczce Adanosa za dusze zabitych zwierząt i ludzi, dzieki czemu wzrastają nieco nasze statystyki obrony.

Jeśli ktoś ma ochotę na krótkiego moda do G2:NK to poza Przygodami Martina polecam i Czarne Serce!

Teraz mam ochote na dłuższego moda więc może tym razem zagram w Insygnia.

17
Pogralem, polaziłem pół godziny i mam dość. Dostałem parę zadań, z nikim już nie mogę o czymś konkretnym porozmawiać, z teleportera też nie można skorzystac. Juz w Klasztorze można było zobaczyc styl waszych modów, gdzie przez pierwsze 2 godziny łaziło się od postaci do postaci by zobaczyć, czy dialog z jedną postacią nie odblokował nowej kwestii u innej postaci. I tutaj jest podobnie. Tu wszystko jest tak nieintuicyjne, że raczej daruję sobie to całe Przeznaczenie i inne mody waszej produkcji. Dialog z postacią A na temat zadania Y odblokowuje kwestie u postaci B na temat zadania X. Tak to wygląda. W Gothicach twórcy nie prowadzili gracza za rączkę, ale wszystko bylo lepiej wyjasniane i bardziej intuicyjne.

Swoją drogą zajrzalem na to całe forum. Śmieszny oszołom z tego całego Memoriusa. Zawsze ma na wszystko wytlumaczenie, nawet merytoryczne uwagi uwaza za hejt. Wygląda to tak jakby chciał wychować sobie grupkę własnych sekciarzy do których wyłącznie kierował będzie swoje mody, którzy będą darzyć go uwielbieniem i nie śmią skrytykować jego modów. Najpierw kieruje mody do "elity", bo inni gracze nie zaslugują by w nie zagrać, a później płacze, ze więcej ludzi gra w rosyjskie mody albo te tłumaczone przez Quascha. :) Na dodatek uważa sie za kogos więcej niż jest i ma coś do posiadaczy smartfonów, najpewniej on jest użytkownikiem kultowej Nokii 3310. :D

18
Gry / Seria Dark Souls
« dnia: 2019-01-25, 10:47 »
@Simen w DkS 2, DkS 3, jak i Bloodborne postać rozwija się u panienki, która stoi w głównym hubie (Majula, Firelink Shrine czy Sen tropiciela). Ma to pewnie związek z tym iz w tych grach od poczatku jest możliwośc teleportowania sie między ogniskami/latarniami. W DkS 1 taka mozliwosc pojawia sie dopiero gdzies w połowie gry.

19
Archiwum / [G2NK] Das schwarze Herz/Czarne Serce PL
« dnia: 2019-01-24, 15:35 »
Pograłem w modzika, całkiem fajny, dotarłem do tej kopalni i w pewnym momencie pojawia się ten mag wody i Gaan. Jakbym nie poprowadził dialogu to zmiata mnie ognistą strzałą. Taki ma być koniec tego moda? Poza tym już mi mod się spieprzył na amen po kilku wczytaniach, obiekty w tej kopalni migają a dialog z Aguasem się juz nawet nie rozpoczyna.

20
Gry / Seria Dark Souls
« dnia: 2019-01-21, 14:12 »
LOL, wreszcie przeszedłem tą przeklętą walkę... Sporo było podejść i sporo razy zmieniałem taktykę. Po zbroi Havela testowalem tez inne pancerzyki, jak zbroję srebrnego rycerza. Ostatecznie pozostałem przy szkarłatnej szacie, którą lekko ulepszyłem, bo w cięższych pancerzach nie mogłem unikać ataków obszarowych Smougha w drugiej fazie. Claymore +10 trzymany w dwóch rękach, sprawdzał się świetnie, jeśli udało wyprowadzić się serię dwóch-trzech ciosów, przy trzecim zadawalem ponad 600 dmg. Nie liczyłem podejść, na pewno było ich z -dziesiąt. Specyficzna walka, bo przy dwóch przeciwnikach nie sposób kontrolować wszystkiego. To nie jest tak, że za każdym razem szło mi lepiej, bo np. przy pierwszym podejściu mogłem dojść dalej niż przy dwudziestym, gdzie serią ciosów Ornstein i Smough niszczyli mnie praktycznie od razu. Ale podejść mogło by być jeszcze mniej, bo raz byłem naprawdę blisko, brakował mi zaledwie jeden cios, ale Smough przeprowadził podwójną szarżę praktycznie nie do zablokowania. Dodatkowo irytowała mnie praca kamery, ktora zablokowana odklejala się od przeciwnikow. To byl tak naprawdę trzeci przeciwnik z ktorym walczyłem równie intensywnie, a nieudane zablokowanie kamery na wrogu to obrót kamery o 180 stopni. Chyba gorzej bylo jeszcze wtedy gdy walczyłem już z samym Soughiem, tak jakby to było celowo zrobione. Walkę przeszedłem jakoś na 53. levelu, bo nie chciało mi się expić. Z tego co widziałem to niektorzy przechodzili ją na 70. poziomie.

Przyznam się do haniebnego czynu ktory popełniłem, bo zabilem Solaire'a... Musiałem się na kimś wyzyc a on był pod ręką. Wkurzylo mnie tez, ze jego znak przywołania był tak daleko od areny gdy raz go przywolałem nawalało w niego tych dwóch wielkich rycerzy z którymi nawet nie walczyłem. Zanim dobiegł do areny to zbili mu pasek zdrowia do zera. Ciekaw jestem czy po tym jak go zabiłem mogłbym przywołać go znowu, nawet nie probowałem, bo nie chcialo mi sie humanity marnować. Tak naprawdę prawdziwa gra w Soulsy zacznie sie po pierwszym ukończeniu gry. Inaczej bedzie walczyć z bossami ze świadomością że co najmniej raz ich pokonałem.

A tak w ogole to mam pytanko do @Aztek jaką wersje dwójki kupić? Bo na Steamie widze, że podstawowa dwójka tez jest. Scholar of the First Sin to niby ulepszona wersja, ale byc może niektóre poprawki nie muszą byc na plus, jak np. inne rozmieszczenie przeciwnikow.

Strony: [1] 2
Do góry